11/19/2014

Czarno-biała pepitka


Witajcie moi drodzy!
Pamiętacie moją stylizację sprzed miesiąca, w której miałam na sobie poncho w kratę? Wspominałam wtedy, że jest to mój prawdzimy 'must-have' tej jesieni. Pisałam również, że nie poprzestałam na jednym i w mojej kolekcji znajdują się kolejne dwa. Wielu z Was pozostawiło wtedy bardzo miły komentarz, dlatego dzisiaj prezentuje Wam poncho nr 2. Jest nieco cieplejsze niż poprzednie, a w dodatku jest dwustronne. Czarno-biała pepitka świetnie komponuje się z czerwienią co jest dodatkowym pozytywnym walorem. Niestety, kupiłam go w TK MAXX, dlatego nie obiecuję Wam, że znajdzie go w swoim najbliższym stacjonarnym sklepie. Tym razem postawiłam na stonowaną bazę oraz moje ulubione oxfordy.
Trzymajcie się ciepło! :)


zdjęcia Kasia Filipczak www.kasiafilipczak.blogspot.com / www.kasiafilipczak.pl



11/05/2014

ALEXANDER WANG x H&M - Prestiż, czy klapa?


Wiadomość o współpracy H&M i Alexandra Wanga pojawiła się już w kwietniu. Projektant skutecznie podsycał ciekawość publikując próbki projektów. Kilka tygodni temu w Nowym Jorku odbył się premierowy pokaz kolekcji. Do sklepów na całym świecie trafi 6 listopada 2014r. W Polsce dostępna będzie niestety tylko w dwóch sklepach w Warszawie i Krakowie.

Co możemy kupić?
Alexander Wang wierny jest miejskiemu stylowi i zamiłowania do sportowych fasonów. Dlatego w kolekcji nie zabrakło krótkich crop topów, legginsów, bluz z pianki scuba i sportowych toreb. Projektant znany jest z ubrań w czarno-białej kolorystyce. Dlatego fani kolorów mogą być zawiedzeni. Kolekcja skierowana jest do aktywnych ludzi, którzy lubią ciekawe faktury. Osobiście uważam, że Wang nie zaskoczył nikogo swoimi projektami. Sportowy design pozbawił je oryginalności. Jednak plus należy się za konsekwencję i wierność swojej estetyce.

Kolekcja na każdą kieszeń?
H&M, na co dzień sprzedający ubrania praktycznie na każdą kieszeń, chce przybliżyć swoim fanom modę z wybiegów w atrakcyjnych cenach. Przepaść jest ogromna, 39 zł zapłacimy za bryloczek i jest to najtańsza rzecz w całej kolekcji. Za kurtkę będziemy musieli wydać nawet 1599zł. W porównaniu z regularnymi cenami kolekcji projektanta rzeczywiście mamy do czynienia z ogromną 'okazją'. Mimo wszytko, nie są to przystępne ceny dla przeciętnego Polaka. Może właśnie dlatego, w naszym kraju kolekcja dostępna będzie tylko w dwóch sklepach w Warszawie i Krakowie. Nie popadajmy jednak w frustracje. Nie chcę zaglądać do niczyich portfeli.

Czemu projektanci chcą współpracować z H&M? Prestiż, czy ryzyko?
Można, by powiedzieć, że współpraca projektanta z masową machiną, to słaby chwyt marketingowy. Pierwsze próby 'luksusu za ułamek ceny' podjął wielki projektant Halston. Jego kolaboracja z domem handlowym J. C. Penney zakończyła się fiaskiem. Czemu? Ludzie okazali się nieufni. Następnie domy mody odmówiły sprzedaży jego kolekcji tłumacząc się obniżeniem prestiżu projektanta. 
Do dzisiaj trudno właściwie wytłumaczyć, dlaczego sieciówce H&M od kilku lat się to udaje. Świetne spoty reklamowe, kampanie i doskonały plan marketingowy przyciągają mistrzów. To jedna z niewielu metod dotarcia do nowych, młodych odbiorców, którzy mają okazję lepiej poznać markę. Kolekcja Alexandra Wanga x H&M zapowiada się być jedną z najbardziej zyskownych współprac. Niedługo zaczną się spekulacje, kto następny ma szansę przejąć pałeczkę po Wangu. Macie jakieś typy?

Oto szybki skrót tego,  co zobaczymy w kolekcji wraz z cenami!


11/02/2014

Annaroza

Kapelanka - Pociągi


Każda z nas kobiet lubi mieć swoje małe arcydzieło. Ja swoje mam od Annaroza, czyli Ani Seman, wokalistki zespołu Kapelanka, odnoszącego coraz to większe sukcesy na rynku muzycznym.
Chwalili ich Kasia Nosowska, Wojciech Waglewski, a dziś Dorota Wróblewska udostępniła jeden z utworów na swoim FB.
Z Anią miałam okazję się poznać i na moje pytanie jak to się stało, że zaczęła projektować i szyć torebki powiedziała:

"Z Annaroza łączy się śmieszna historia. Zobaczyłam ogromne torebki od Ani Kuczyńskiej. Sama uwielbiam nosić wszystko przy sobie. Nawet namiot! Pewnego razu, kiedy byłam z rodzicami w Ikei zobaczyłam wielki materiał w grochy. Jestem strasznie zafiksowana na kropki, dlatego musiałam go kupić. Uznałam, że uszyję sobie torebkę taką jaką chcę. Potem zaczęły się pytania od koleżanek ‘A skąd masz taką torbę?!’. Powiedziałam ‘a uszyję więcej tych torebek’. To jest totalnie spontaniczny pomysł. 18 maja rozpoczęłam oficjalnie pod nazwą Annaroza."

Ja postawiłam na matrioszki, ale wybór jest przeogromny. Do Ani można napisać i za świetną cenę nabyć swoje małe dzieło sztuki. 
Z resztą sami zobaczcie KLIK !